Listopad 27, 2018

Kiedy edukacja ekologiczna jest częścią edukacji globalnej?

Hits: 192

Kiedy edukacja ekologiczna jest częścią edukacji globalnej?

 

Zrównoważone gospodarowanie odpadami, odnawialne źródła energii, zmniejszanie zużycia wody, ekologiczna produkcja żywności, odpowiedzialne gospodarowanie zasobami leśnymi to tylko niektóre z tematów omawianych w ramach zajęć z ochrony środowiska (nazywanych często edukacją ekologiczną) i edukacji globalnej. Istnienie wspólnych tematów nie oznacza jednak, że zawsze kiedy poruszamy problemy związane z ochroną środowiska nasze zajęcia zasługują na miano edukacji globalnej. Co zatem o tym decyduje? W skrócie można by powiedzieć, że przede wszystkim chodzi o kontekst, w jakim omawiane są te zagadnienia. Jeżeli mówiąc o ekologii nawiązujemy do podziału współczesnego świata na kraje rozwinięte, czyli globalną Północ i kraje rozwijające się, czyli globalne Południe, jeżeli czynimy to uświadamiając naszym odbiorcom istnienie zjawisk i współzależności łączących ludzi i miejsca, czyli wzajemnych powiązań i przenikania systemów kulturowych, środowiskowych, ekonomicznych, społecznych, politycznych i technologicznych, a wszystkim tym rozważaniom towarzyszy refleksja na temat godnego, sprawiedliwego i rzetelnego przedstawiania mieszkańców Południa, to spełniamy podstawowe kryteria edukacji globalnej.

W tekście zatytułowanym: „W jaki sposób mówić o zmianach klimatycznych w ramach edukacji globalnej?” starałam się pokazać w jaki sposób wypełnić wyżej wymienione kryteria poprzez możliwie szeroki dobór tematów związanych z nauką o klimacie (a konkretnie ze zmianami klimatycznymi). W tym opracowaniu punktem wyjścia nie będzie cała edukacja ekologiczna, ale wybrane zagadnienie dotyczące odpowiedzialnej konsumpcji zasobów leśnych. Chodzi o pokazanie w jaki sposób budować wielowątkowość narracji wychodząc od pojedynczego zagadnienia i rozbudowując je poprzez nawiązanie do różnych zjawisk i problemów z nim związanych. Niezależnie bowiem od tego, czy punktem od którego rozpoczniemy przygotowanie naszych zajęć będzie cała dziedzina wiedzy, czy wybrany problem, chodzi o osiągnięcie celu jakim jest tłumaczenie przyczyn i konsekwencji zjawisk oraz ukazywanie wpływu jednostki na globalne procesy i wpływu globalnych procesów na jednostkę.

Lasy odpowiadają za produkcję tlenu pochłaniając jednocześnie dwutlenek węgla z atmosfery, stanowią ekosystem zamieszkiwany przez największą liczbę gatunków roślin i zwierząt, biorą udział w procesie obiegu wody w przyrodzie, są źródłem drewna i pożywienia, zapewniają schronienie i miejsce zatrudnienia dla ludzi je zamieszkujących. Niszczenie lasów, zwane deforestacją, jest poważnym zagrożeniem dla przyszłości życia na Ziemi.

Za skutki niezrównoważonego gospodarowania zasobami leśnymi odpowiedzialne są w zdecydowanej większości państwa globalnej Północy, w których konsumpcja wyrobów z drewna (w tym papieru) jest największa. Przyczyniając się, poprzez rosnące zapotrzebowanie, do rabunkowej gospodarki zasobami leśnymi w krajach globalnego Południa, kraje rozwinięte nierzadko nie czynią nic w kierunku ochrony nawet własnych skromnych zasobów. Prezydent Trump zapytany, czy płonące lasy w Kalifornii nie dopingują go do zmiany stanowiska w sprawie zmian klimatycznych (obecne władze w USA stoją na stanowisku, że takie zjawisko nie istnieje) odpowiedział przecząco. Tym samym potwierdził zasadność swojej decyzji o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z porozumienia paryskiego dotyczącego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Ten model konsumpcyjny społeczeństw zachodnich oraz krótkowzroczność działań politycznych zapożyczane są również przez państwa rozwijające się, czego przykładem jest Brazylia. Mimo sygnowania porozumienia paryskiego obecny prezydent tego kraju prowadzi politykę polegającą na drastycznym obcinaniu funduszy ministerstwu ds. ochrony środowiska oraz zwalnianiu z pracy ekspertów odpowiedzialnych za ochronę lasów deszczowych przed nielegalna wycinką. W 2017 roku Brazylia była najbardziej niebezpiecznym krajem dla aktywistów związanych z ochroną środowiska naturalnego. Nowo wybrany prezydent, Jair Bolsonaro, zamierza poczynić dalsze kroki w tym kierunku i zezwolić na legalną wycinkę Puszczy Amazońskiej pod budowę autostrad i w celu ułatwienia dostępu do złóż surowców znajdujących się pod ziemią.

Wszędzie tam, gdzie konsumpcja zasobów leśnych podporządkowana jest pragnieniu szybkiego zysku, a nie myśleniu o przyszłości naszej planety, budowa dróg lub zysk z wydobycia surowców są ważniejsze niż los społeczności tubylczych, dla których lasy są miejscem zamieszkania, źródłem pracy i pożywienia produkowanego w sposób zrównoważony. Inwestycje budowlane na terenach leśnych stanowią również poważną ingerencję w funkcjonowanie ekosystemów powodując wymieranie gatunków roślin i zwierząt.

Polityka wylesiania pod uprawę oleju palmowego lub roślin na agropaliwa (np. soi, kukurydzy, trzciny cukrowej) w formie monokultur (roślin jednego rodzaju na dużych obszarach) nie bierze pod uwagę tego, że tereny uprawowe zamiast służyć zrównoważonej produkcji żywności i ograniczeniu problemu głodu na świecie przyczyniają się do pogorszenia stanu środowiska poprzez zwiększenie emisji gazów cieplarnianych oraz użycie chemicznych środków ochrony roślin.

Wylesianie związane z pozyskiwaniem terenów pod uprawę pasz i zapewnienie pastwisk w ramach przemysłowej hodowli zwierząt jest kolejnym przykładem nieracjonalnego podejścia do ochrony środowiska i rozwiązywania problemu głodu na świecie. Produkcja 1 kilograma wołowiny wymaga większych zasobów (wody, gruntów, pożywienia) i powoduje większą emisję dwutlenku węgla niż wyprodukowanie 1 kilograma pszenicy, która ma większą wartość kaloryczną.

Celem edukacji globalnej jest nauczanie, w którym dużą wagę przywiązuje się do rozumienia zjawisk zachodzących we współczesnym świecie. Poprzez rozumienie dążymy do kształtowania trwałych postaw wyrażających się tym, że nasi odbiorcy przestają być częścią problemu, a stają się częścią rozwiązania. Jednym ze sposobów na osiągnięcie tego efektu jest narracja wzbogacona o przykłady konkretnych sytuacji.

W 2007 r. Stany Zjednoczone w trosce o samowystarczalność energetyczną i pod wpływem błędnego przekonania, że wprowadzona polityka przyczyni się jednocześnie do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery postawiły na rozwój produkcji biopaliw. Nazwa biopaliwa może wprowadzać w błąd tych, którzy przedrostek „bio” kojarzą z ekologicznymi sposobami produkcji. Nic bardziej mylnego. Podstawą produkcji biopaliw jest wylesianie na ogromną skalę ze względu na konieczność pozyskania ziemi pod monokultury (np. kukurydzy, z której produkowany jest etanol, a także soi i oleju palmowego do produkcji paliwa biodiesel). Po wprowadzeniu norm wymuszających stosowanie biopaliw okazało się, że zapotrzebowanie jest na tyle duże, iż krajowa produkcja nie wystarcza do zaspokojenia popytu na oleje roślinne. Zdecydowano zatem o sprowadzaniu oleju palmowego, który jest tańszy niż pochodzący z soi, z Malezji i Indonezji. To z kolei doprowadziło do deforestacji na skalę przemysłową rejonów takich, jak Borneo, największa wyspa w Azji i jedna z największych na świecie będąca schronieniem dla wymierających gatunków orangutana i słonia karłowatego, którą jeszcze ćwierć wieku temu w 75% pokrywały lasy równikowe. Obecnie powierzchnia ta jest mniejsza o ponad połowę, a tempo wylesiania wciąż jest zastraszające. Wioska Kotawaringin w środkowej części wyspy – Kalimantan wygląda jak dotknięta kataklizmem. To dlatego, że najtańszym sposobem niszczenia lasu jest wypalanie, które często wymyka się spod kontroli. Płonące lasy Indonezji wyemitowały w 2015 r. więcej dwutlenku węgla niż Stany Zjednoczone, które są w czołówce emitentów gazów cieplarnianych.

Wygląd takich wiosek na Borneo jest rezultatem decyzji politycznych, które zapadły na drugim końcu świata. Na te decyzje duży wpływ miało lobby producentów oleju palmowego – koncerny takie jak Wilmar z siedzibą w Singapurze, kontrolujący prawie połowę światowej produkcji, czy indonezyjski Salim Group mający powiązania z byłym dyktatorem Suharto. Dzięki szerokim wpływom politycznym oraz braku organizacji, które mogłyby skutecznie reprezentować interesy mieszkańców, ziemia, której ci ostatni są właścicielami zostaje wylesiona pod plantacje praktycznie za darmo lub za symbolicznym odszkodowaniem.

Opisana wyżej sytuacja obrazuje, jak podstawowy podział na kraje globalnej Północy i globalnego Południa uzupełniany jest w ramach nauczania edukacji globalnej o kwestie polityczne i ekonomiczne. Wola państw, zwłaszcza tych o słabej tradycji rządów demokratycznych lub przeżywających kryzys władzy objawiający się zwycięstwem przywódców o skłonnościach autorytarnych, często przegrywa w walce z interesami międzynarodowych korporacji. W tym kontekście etyczne przedstawianie globalnego Południa oznacza m.in., że analizując dany problem jesteśmy odpowiedzialni za pokazanie go w sposób możliwie wyczerpujący i rzetelny, szukając m.in. przyczyn słabości instytucji państwowych.

Kiedy zatem nasze zajęcia dotyczą wyłącznie konieczności oszczędzania papieru lub czytania etykiet kosmetyków i żywności (zwłaszcza przetworzonej) w celu dokonywania bardziej świadomych i odpowiedzialnych zakupów, to jeszcze nie oznacza, że można je określić mianem edukacji globalnej. Dopiero ubranie naszej narracji w kontekst pokazujący złożoność przyczyn i skutków problemów współczesnego świata oraz wypełnienie kryteriów, o których wspomniałam na wstępie pozwala uznać, że nasze działanie spełnia warunki kwalifikujące je do tej dziedziny nauczania.

Karolina Kudyba